niedziela, 27 maja 2012

Jest.

Zastanawiam się kim jest Duch. Święty Duch. Nie jest to kolejny bóg, który przychodzi w postaci ognia. Ale to ten sam mój Bóg, który przyszedł do mnie jako człowiek, facet z krwi i kości, mój Brat. Ten mój Bóg dzisiaj, kiedy już na ziemi nie ma mojego Brata, przychodzi w postaci Ducha. Przychodzi, żebym już nigdy nie musiał, być sam. Spełnił obietnicę, bo powiedział jasno: Nie zostawię was samymi. Dziś to zrobił. Nie tylko na jeden dzień, ale już na zawsze. Niesamowite…

Nie umiem się modlić. Nie umiem siąść na tyłku i Mu mówić o tym co we mnie, co w życiu. Nie umiem, Go słuchać, nie słyszę Go. Wtedy On jest jeszcze bliżej mnie, bo Duch po prostu jest. Duch jest.

środa, 23 maja 2012

Wasze życie.

Takie tam z MSami ,
co lubię palić gumę i szprychy łamać! :-D
Twój (mój) Brat Zmartwychwstał, teraz już poszedł do Ojca. Poszedł, ale samych nas nie zostawił. Poszedł, bo już był czas, bo teraz kolej na nas i na nasze działanie. Na naszą odwagę i na nasze decyzje, czasem trudne i ryzykowne, ale potrzebne. Zanim nas jeszcze pośle, da nam Ducha i tak właśnie, pokaże, że nigdy nas nie zostawił. Moc…

Dzięki Ludzie! :-)